Wigilijne puste miejsce przy stole wypełnione

Drukuj

Uniwersytet Łódzki zorganizował świetną akcję: Gość na Wigilii. Chodzi o to, aby pracownicy UŁ zgłaszali swoją gotowość przyjęcia do siebie na Święta jednego lub kilku studentów zagranicznych, którzy z jakichś względów nie mogli wrócić na Święta do swojego domu. Zgłosiliśmy swoją gotowość. Przyłączyliśmy się tym samym do akcji University Diversity, która wspiera różnorodność kulturową uniwersytetu.
Umówiliśmy się z przydzielonym nam losowo Anasem z Indii, którego nazwisko sugerowało muzułmańskie pochodzenie. Na dzień przed wigilią dostaliśmy od niego prośbę, czy może przyjść z kolegą Ashishem. Oczywiście zgodziliśmy się. No i spędziliśmy naprawdę polską wigilię, były pierogi i makiełki itd., śpiewanie kolęd, opłatek, ale było też to arcypolskie pozostawienie pustego nakrycia dla zbłąkanego wędrowca. Myśmy to miejsce tym razem wypełnili i namawiamy innych do tego. Dowiedzieliśmy się przy okazji, że chrześcijanie i muzułmanie w Indiach politycznie są razem, bo nacjonaliści powołujący się na hinduizm chcą monolitu religijnego.
Nasi goście byli bardzo mili, ładnie śpiewali i zachwycali się Polską. Cóż za wspaniała wyrwa w czasie… dodam, że przeżyciem dla naszego 7-letniego syna Mateusza było zetknięcie się z dwoma językami Indii i dwoma alfabetami, bo poprosił gości o napisanie mu czegoś w ich językach… University Diversity.

Czytaj również
  • Paweł Olejniczak

    Dziękuję Jarku.